Po dwóch zmiennych sesjach, metale szlachetne w końcu znalazły w środę trochę luzu. Złoto nieznacznie wzrosło, ponieważ inwestorzy wycofali się z agresywnego pozycjonowania przed decyzją Rezerwy Federalnej USA, a srebro odnotowało silniejsze odbicie po poniesionych poprzedniego dnia dużych stratach.
O godzinie 9:37 GMT cena spot złota wynosiła około 4036,09 USD za uncję, co oznacza wzrost o 0,22% w ciągu dnia, a cena kontraktów terminowych na złoto w USA oscylowała w okolicach 4037,30 USD. Srebro ponownie zanotowało lepsze wyniki, zyskując około 1,3% do 57,86 USD za uncję, ponieważ na rynek powrócili poszukiwacze okazji.
Rynek czekający na Fed
Dzisiejszy ruch nie wzbudza większego przekonania i o to właśnie chodzi.
Zamiast obstawiać duże zmiany kierunku, inwestorzy zdają się zadowalać oczekiwaniem na werdykt Rezerwy Federalnej, który zostanie ogłoszony później dziś. Choć powszechnie oczekuje się, że decydenci pozostawią stopy procentowe bez zmian, prawdziwym punktem ciężkości będzie to, czy prezes Kevin Warsh potwierdzi rosnące oczekiwania rynku, że kolejna podwyżka stóp procentowych może być jeszcze możliwa przed końcem roku.
Ta niepewność sprawia, że zarówno kupujący, jak i sprzedający zachowują ostrożność, a ceny złota utrzymują się w stosunkowo wąskim przedziale, pomimo istnienia kilku konkurujących ze sobą sił rynkowych.
Złoto nie chce oddać kluczowego wsparcia
Być może najbardziej zauważalną cechą ostatnich notowań nie jest wzrost ceny złota, ale fakt, że nadal utrzymuje się ona na poziomie 4000 dolarów.
Zwykle silniejszy dolar amerykański i rosnące rentowności obligacji skarbowych wywierałyby znacznie większą presję na kruszce, ponieważ wyższe stopy procentowe zwiększają koszt alternatywny posiadania aktywów nierentownych. Jednak złoto wielokrotnie przyciągało nabywców, gdy ceny zbliżały się do psychologicznie istotnego poziomu 4000 dolarów, co sugeruje, że inwestorzy nadal niechętnie porzucają pozycje defensywne, pomimo coraz bardziej jastrzębich perspektyw amerykańskiej polityki pieniężnej.
Ta odporność odzwierciedla coś więcej niż tylko techniczne zakupy. Utrzymująca się niepewność geopolityczna i utrzymujące się obawy o inflację nadal stanowią fundamentalne wsparcie, zapobiegając głębszym spadkom, nawet w obliczu nasilenia się oczekiwań na zacieśnienie polityki pieniężnej.
Srebro odbija
Tymczasem srebro odrobiło część strat po gwałtownej wyprzedaży we wtorek.
Wzrost cen tego metalu o 1,3% znacznie przewyższył wzrost cen złota, co wskazuje na jego tendencję do wyolbrzymiania ruchów cen w obu kierunkach. W przeciwieństwie do złota, srebro wspierane jest nie tylko przez popyt na bezpieczne aktywa, ale także przez oczekiwania dotyczące aktywności przemysłowej, co czyni je znacznie bardziej wrażliwym na zmiany ogólnego sentymentu rynkowego.
Taka kombinacja często przekłada się na większe wahania dzienne, a środowe odbicie było kolejnym przypomnieniem o większej zmienności srebra.
Następny katalizator
Spokój może okazać się krótkotrwały.
Rynki dostrzegają obecnie realną możliwość, że Rezerwa Federalna wznowi podwyżki stóp procentowych jeszcze w tym roku, a wrzesień będzie kolejnym ważnym posiedzeniem wartym uwagi. Jeśli decydenci przyjmą bardziej jastrzębi ton lub zasygnalizują, że ryzyko inflacyjne pozostaje wysokie, rentowność obligacji skarbowych i dolar amerykański mogą się jeszcze bardziej umocnić, zwiększając presję na złoto i srebro.
Z drugiej strony, jakiekolwiek oznaki, że Fed zaczyna akceptować prognozy dotyczące inflacji, mogą ożywić oczekiwania na mniej restrykcyjną ścieżkę polityki, otwierając drogę szerszemu ożywieniu na rynku metali szlachetnych.
Na razie jednak inwestorzy nie wydają się skłonni do podejmowania takich decyzji bez bezpośredniego wysłuchania stanowiska banku centralnego, co sprawia, że ceny złota i srebra pozostają w zawieszeniu, ponieważ zbliża się jedna z najpilniej śledzonych decyzji politycznych w tym roku.
Dolar australijski osłabił się w środę po tym, jak słabsze od oczekiwań dane o inflacji znacznie zmniejszyły oczekiwania na kolejną podwyżkę stóp procentowych w najbliższym czasie. Z kolei jen japoński nieznacznie odrobił straty, ale nadal pozostaje blisko najniższego poziomu od czterech dekad.
WięcejDecyzja Rezerwy Federalnej podjęta w środę zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń dla światowych rynków finansowych w tym roku.
WięcejCeny złota i srebra kontynuowały spadki we wtorek, gdyż silniejszy dolar amerykański i rosnące oczekiwania, że Rezerwa Federalna utrzyma restrykcyjną politykę pieniężną, ograniczyły popyt na metale szlachetne.
Więcej